Maxi: Naty. Co sie stało?
Naty: Nie,nie.
Maxi: Co nie? Dlaczego mówisz w ten sposób?
Naty: Jesteśmy pierwsi.. i pójdzie mi źle, pewnie zapomnę jakiegoś kroku.
Maxi: Nie, nie pójdzie Ci świetnie. Spokojnie. Zamknij oczy.
Naty: Nie rozumiesz, że zaraz będzie następny etap !
Maxi: Nie, nie etap, nie teraz. Teraz zamknij oczy. Zrelaksuj się.
Maxi: całuje Naty.
Maxi: Teraz masz ważniejszą rzecz, by o niej myśleć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz